Legnica · Jawor kontakt@sciezka-zdrowia.pl
Prowadzi mgr Magdalena Łojko
Jedz na zdrowie

Indeks i ładunek glikemiczny — jak używać ich w kuchni

Indeks glikemiczny opisuje produkt, ładunek glikemiczny — realną porcję na talerzu. Pokazujemy, jak liczyć jedno i drugie oraz co w kuchni faktycznie zmienia odpowiedź glikemiczną.

Zdjęcie ilustrujące artykuł: Indeks i ładunek glikemiczny — jak używać ich w kuchni

Pacjenci przychodzą do gabinetu z wydrukowaną tabelą indeksu glikemicznego i pytaniem, dlaczego arbuz „jest zakazany”, skoro to owoc. Problem polega na tym, że sam indeks glikemiczny opisuje produkt w oderwaniu od porcji, a na talerzu nigdy nie jemy 50 g czystych węglowodanów z jednego składnika. Dlatego w praktyce kuchennej znacznie użyteczniejszy jest ładunek glikemiczny — i kilka prostych zabiegów technologicznych, które zmieniają odpowiedź glikemiczną bardziej niż wymiana produktu na „dietetyczny” odpowiednik.

Indeks glikemiczny opisuje produkt, ładunek — porcję

Indeks glikemiczny (IG) to wskaźnik pokazujący, jak szybko i jak wysoko rośnie stężenie glukozy we krwi po zjedzeniu porcji produktu zawierającej 50 g węglowodanów przyswajalnych, w odniesieniu do glukozy (IG = 100). Kluczowe jest to zastrzeżenie: 50 g węglowodanów przyswajalnych. Żeby dostarczyć taką ilość z arbuza, trzeba zjeść około 600–700 g miąższu. Z jasnego pieczywa — około 100 g, czyli mniej więcej cztery kromki. To ta sama „jednostka pomiaru”, ale zupełnie inna realna porcja.

Przyjęta klasyfikacja IG wygląda tak:

  • niski: 55 i mniej,
  • średni: 56–69,
  • wysoki: 70 i więcej.

Ładunek glikemiczny (ŁG) uzupełnia IG o wielkość porcji. Liczy się go prostym wzorem:

ŁG = IG × węglowodany przyswajalne w porcji (g) ÷ 100

Klasyfikacja dla pojedynczej porcji: niski ŁG to 10 i mniej, średni 11–19, wysoki 20 i więcej. Dla całego dnia najczęściej przyjmuje się, że suma poniżej 80 to ładunek niski, a powyżej 120 — wysoki. To wartości orientacyjne, ale w pracy z pacjentem wystarczające do porządkowania jadłospisu.

Ta sama tabela, dwa różne wnioski

Poniżej zestawienie, które w gabinecie rozwiązuje większość nieporozumień. Wartości IG są uśrednione — różnice między odmianami, producentami, stopniem dojrzałości i sposobem obróbki bywają spore, więc traktuj je jako rząd wielkości, a nie liczbę bezwzględną.

ProduktIG (ok.)Typowa porcjaWęglowodany w porcjiŁG porcji
Arbuz72150 gok. 11 gok. 8 — niski
Marchew gotowanaok. 5080 gok. 6 gok. 3 — niski
Ziemniaki pureeok. 85200 gok. 30 gok. 26 — wysoki
Ryż biały krótkoziarnistyok. 73150 g po ugotowaniuok. 40 gok. 29 — wysoki
Ryż basmatiok. 55150 g po ugotowaniuok. 40 gok. 22 — wysoki
Kasza gryczanaok. 54150 g po ugotowaniuok. 30 gok. 16 — średni
Chleb pszenny jasnyok. 702 kromki (60 g)ok. 28 gok. 20 — na granicy wysokiego
Chleb żytni razowy na zakwasieok. 552 kromki (60 g)ok. 24 gok. 13 — średni

Wniosek praktyczny: arbuz i gotowana marchew przy realnej porcji dają ładunek jednocyfrowy. W przypadku marchwi warto dodać, że jej zła sława bierze się ze starszych tabel, w których gotowanej marchwi przypisywano IG rzędu 85 — nowsze pomiary dają wartości mniej więcej o połowę niższe, a przy typowej porcji i tak nie ma to praktycznego znaczenia. Za to basmati — chwalony za niski IG — przy standardowej porcji nadal daje ładunek wysoki, bo porcja niesie 40 g węglowodanów. To wielkość porcji zwykle decyduje, nie miejsce w tabeli.

Co w kuchni realnie obniża odpowiedź glikemiczną

Stopień rozdrobnienia i uwodnienia skrobi

Im bardziej struktura produktu jest rozbita, tym szybciej działają enzymy trawienne. Ziemniaki w całości mają niższy IG niż to samo puree. Makaron ugotowany al dente — niższy niż rozgotowany. Płatki owsiane górskie — niższe niż błyskawiczne. Owoc w całości — niższy niż ten sam owoc zmiksowany na koktajl. To zwykle najtańsza zmiana do wprowadzenia: nic nie trzeba kupować, wystarczy skrócić gotowanie o trzy minuty i odstawić blender.

Schłodzenie po ugotowaniu

Ugotowana i schłodzona skrobia częściowo retrograduje, czyli przekształca się w skrobię oporną, która nie jest trawiona w jelicie cienkim. Ziemniaki, ryż, makaron czy kasza przygotowane dzień wcześniej i przechowywane w lodówce dają niższą odpowiedź glikemiczną niż te podane prosto z garnka. Efekt częściowo utrzymuje się po ponownym podgrzaniu.

Skład całego posiłku

Węglowodany rzadko jemy solo. Tłuszcz i białko spowalniają opróżnianie żołądka, błonnik rozpuszczalny tworzy w jelicie żel, a dodatek kwasu — octu w sosie sałatkowym, soku z cytryny, kiszonek — również obniża tempo wzrostu glikemii. Kanapka z chleba jasnego z twarogiem, oliwą i pomidorem to zupełnie inny posiłek niż ten sam chleb z dżemem, mimo identycznego IG pieczywa. Warto przy tym pilnować podaży błonnika: w zaleceniach dla dorosłych mówi się zwykle o co najmniej 25 g dziennie, a w profilaktyce chorób dietozależnych o zakresie 25–40 g. U większości pacjentów, których widzimy w gabinecie, realne spożycie jest wyraźnie niższe.

Dojrzałość i przetworzenie surowca

Zielonkawy banan ma IG w okolicach 40–50, mocno dojrzały — w okolicach 60, bo część skrobi przeszła w cukry proste. Sok owocowy, nawet stuprocentowy, działa szybciej niż owoc, z którego powstał.

Zasada „kolejności na talerzu”

Jeśli nie chcesz nic zmieniać w składzie posiłku, zmień kolejność jedzenia: najpierw warzywa i źródło białka, dopiero na końcu ziemniaki, ryż czy pieczywo. To najprostszy zabieg, jaki dajemy pacjentom w pierwszym tygodniu współpracy — nie wymaga liczenia niczego, a u wielu osób zauważalnie spłaszcza poposiłkowy wzrost glikemii.

Czego indeks i ładunek glikemiczny nie powiedzą

Warto znać ograniczenia obu wskaźników, bo sami je w gabinecie regularnie prostujemy:

  1. To wartości uśrednione z grup badanych. Indywidualna odpowiedź na ten sam produkt potrafi się istotnie różnić między osobami, a u tej samej osoby — między dniami, zależnie od pory posiłku, snu czy aktywności.
  2. Niski IG nie oznacza niskiej kaloryczności. Czekolada gorzka czy orzechy mają niski IG i bardzo dużą gęstość energetyczną. Przy redukcji masy ciała decyduje bilans energetyczny, który warto policzyć — pomaga w tym kalkulator zapotrzebowania kalorycznego, a rozkład makroskładników można wstępnie oszacować kalkulatorem makroskładników.
  3. IG nie mówi nic o wartości odżywczej. Frytki potrafią mieć niższy IG niż gotowane ziemniaki, bo tłuszcz spowalnia opróżnianie żołądka. Nie czyni to ich lepszym wyborem.
  4. Nie zastępuje leczenia. Przy cukrzycy typu 2, insulinooporności czy zespole policystycznych jajników dieta jest uzupełnieniem terapii prowadzonej przez lekarza, a nie jej alternatywą. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne wskazuje produkty o niskim indeksie glikemicznym jako element postępowania żywieniowego — element, nie całość. O zmianach w leczeniu decyduje wyłącznie lekarz prowadzący.

Jak to wdrożyć — sześć kroków

  1. Przestań oceniać pojedyncze produkty, zacznij oceniać posiłki. Policz ładunek dwóch-trzech najczęściej powtarzanych dań ze wzoru IG × węglowodany ÷ 100.
  2. Zważ przez tydzień porcje źródeł węglowodanów. U większości osób to właśnie wielkość porcji, nie rodzaj kaszy, generuje wysoki ładunek.
  3. Skróć gotowanie makaronu i kasz do al dente, zrezygnuj z puree na rzecz ziemniaków w całości.
  4. Gotuj skrobiowe dodatki z wyprzedzeniem i chłodź je w lodówce.
  5. Do każdego posiłku węglowodanowego dodaj warzywa, źródło białka i odrobinę tłuszczu — oraz zjedz je w tej kolejności.
  6. Sprawdź, czy problemem jest tylko glikemia. Analiza składu ciała pokazuje proporcję masy mięśniowej do tkanki tłuszczowej, co przy insulinooporności bywa ważniejszym punktem wyjścia niż sama tabela IG.

Jeśli mierzysz się z insulinoopornością, cukrzycą lub stanem przedcukrzycowym i tabele IG bardziej Cię gmatwają, niż porządkują, sensowniej jest ułożyć jadłospis pod konkretną sytuację niż eliminować kolejne produkty na wyczucie. Prowadzimy diety lecznicze w gabinetach w Legnicy, Lubinie, Jaworze i Złotoryi — umów się na konsultację, a podczas pierwszej wizyty przeliczymy ładunek glikemiczny Twoich realnych posiłków, a nie modelowych porcji z tabeli.

indeks glikemicznyładunek glikemicznyinsulinoopornośćcukrzyca typu 2węglowodanyplanowanie posiłkówskrobia oporna

Autorka

mgr Magdalena Łojko — dietetyk, właścicielka Poradni Dietetycznej Ścieżka Zdrowia. Absolwentka studiów podyplomowych na kierunku Dietetyka w Wyższej Szkole Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu. Przyjmuje w Legnicy i Jaworze. Poznaj poradnię albo umów wizytę.

FAQ

Najczęstsze pytania

Czy dieta o niskim indeksie glikemicznym pomaga schudnąć?

Sama w sobie nie odchudza — o utracie masy ciała decyduje ujemny bilans energetyczny. Produkty o niskim indeksie glikemicznym często dłużej sycą i ułatwiają utrzymanie deficytu, dlatego bywają wygodnym narzędziem. Trzeba jednak pamiętać, że orzechy, czekolada gorzka czy oliwa mają niski indeks i bardzo dużo kalorii.

Jak liczyć ładunek glikemiczny, jeśli nie znam indeksu produktu?

W pierwszej kolejności sprawdź gramaturę węglowodanów przyswajalnych w porcji — to ona zwykle decyduje o wyniku. Jeśli produkt jest silnie przetworzony, rozdrobniony lub rozgotowany, przyjmij ostrożnie indeks wysoki, czyli powyżej 70. Dokładne wartości dla konkretnych produktów najlepiej ustalić z dietetykiem, bo tabele różnią się między sobą.

Czy owoce trzeba ograniczać przy insulinooporności?

Zwykle nie trzeba ich wykluczać, tylko rozsądnie dobrać porcję i formę. Owoc w całości, zjedzony po posiłku białkowo-tłuszczowym lub z garścią orzechów, daje znacznie łagodniejszą odpowiedź niż ten sam owoc w formie soku czy koktajlu. Standardowa porcja 150–200 g owoców rzadko generuje wysoki ładunek glikemiczny.

Czy makaron z pszenicy durum jest lepszy od zwykłego?

Zazwyczaj tak, bo ma nieco niższy indeks glikemiczny dzięki zwartej strukturze glutenowej. Różnica jest jednak mniejsza niż efekt sposobu gotowania — makaron durum rozgotowany wypada gorzej niż zwykły ugotowany al dente. Największe znaczenie i tak ma wielkość porcji oraz to, co znajdzie się na talerzu obok.

Czytaj dalej

Powiązane wpisy

Potrzebujesz planu, nie tylko artykułu

Artykuł opisuje zasady ogólne. Jadłospis dopasowany do Twojego stanu zdrowia, trybu życia i preferencji ułożymy na wizycie.